Ragù Bolognese – HISTORIA PRAWDZIWA… Bardziej Podlaskie niż Włoskie;-)

?

Marysia była dziewczyną skromną, choć wymagającą. Młoda, szalona i żądna przygód… Gdy po raz pierwszy poznała Luigiego – Włocha z Bolonii, zafascynowała się jego osobą. Od tamtej pory robiła wszystko żeby zwrócić jego uwagę.
Sierpień 1977 roku był miesiącem upalnym. Luigi w pocie czoła pomagał swemu wujowi w pracach polowych. Gdy nadszedł ostatni dzień jego pobytu na Podlasiu, młoda Marysia musiała ugotować pożegnalny obiad, mimo, iż nie było to jej mocną stroną. Chciała, żeby jej danie było – bogate, pożywne, efektowne, romantyczne, i przede wszystkim- nie zapomniane. Pobiegła do ogrodu, łapiąc się za wszystko co jej przyszło do głowy. I tak oto po chwili wróciła do kuchni z koszem pełnym marchwi, pomidorów, selera, cebuli, czosnku, bazylii i tymianku. W lodówce znalazła ładny kawałek karku wołowego i nieduży kawałek boczku. A w dzbanku miała poranne mleko od swojej krasuli.
Łącząc ze sobą wszystkie składniki, ugotowała sos, którego aromat rozniósł się na całą okolicę. Wspaniały, czerwony kolor, idealna konsystencja i ten smak! Dziewczyna była zaskoczona tym, co udało jej się osiągnąć. Gdy domownicy wrócili z pola, na stole czekały  na nich porcje mięsnego sosu, w głębokich talerzach, pod pietruszką, w towarzystwie świeżego, chrupiącego chleba. Jedyne na co czekała, to opinia Luigiego, który tak bardzo się jej podobał. Natomiast ten, gdy zjadł swoją porcję, uśmiechnął się tylko pod nosem, spojrzał na Marysię i powiedział : „Mi può dare la ricetta di questo piatto?”  Czyli, ” Czy dasz mi przepis na to danie?”  Oczywiście zakochana Marysia, dłużej się nie zastanawiając wypisała na kartce krok po kroku jak zrobiła swój sos… I to był ostatni moment ich znajomości. Tego samego dnia spakował się i wyjechał do swojej rodzinnej Bolonii.
Dziewczyna długo przeżywała rozstanie i gdy prawie na dobre wymazała go ze swej pamięci, sięgając po gazetę „Głos Podlasia”, w dziale kulinarne rewolucje, przeczytała tytuł artykułu: „Luigi z Bolonii swym sosem, podbija serca jednym ciosem…” I w taki oto sposób, biedna Marysieńka miała podwójnie złamane serce…
Aż chciało by się rzec: „L’amore è bello, più bello del sole, ma senza reciprocità – mese non scorso.” czyli „Miłość jest piękna, piękniejsza od słońca, lecz bez wzajemności – nie przetrwa miesiąca.” 

SŁYNNY SOS MARYSIEŃKI – CZYLI SPAGHETTI PO BOLOŃSKU

?
?

 

Składniki:

500 g mielonego karku wołowego
150 g surowego boczku
3 gałązki selera naciowego
300 ml passaty pomidorowej
300 ml wytrawnego, czerwonego włoskiego wina
250 ml bulionu wołowego
200 ml mleka
1 duża cebula
2 marchewki
5 ząbków czosnku
tymianek
oregano
bazylia
papryka ostra
sól i pieprz
oliwa
makaron spaghetti

Przygotowanie:

Boczek pokrój w drobną kostkę. Cebulę i czosnek obierz, a następnie posiekaj. Seler naciowy pokrój w cienkie plastry. Marchew zetrzyj na tarce o grubych oczkach. W dużym garnku rozgrzej 4 łyżki oliwy i zeszklij na niej cebulę. Gdy będzie złocista dodaj czosnek i smaż przez chwilę ciągle mieszając. Następnie dodaj marchew oraz selera, zwiększ moc palnika i smaż 5 minut cały czas mieszając. Następnie wyjmij wszystko na talerz.
W garnku rozgrzej 1 łyżkę oliwy i wrzuć boczek. Smaż go aż tłuszcz się wytopi, a z boczku powstaną przyrumienione skwarki. Skwarki wyjmij na talerz, a do garnka wrzuć mięso mielone i smaż aż całe się przyrumieni. Następnie wlej wino i drewnianą łyżką zeskrob wszystkie kawałki mięsa które przywarły do dna. Gdy wino się zredukuje wrzuć do garnka ponownie warzywa oraz boczek. Całość zalej bulionem oraz passatą pomidorową. Całość powinna się dusić 2-3 godziny na bardzo małym ogniu. W drugiej godzinie duszenia dodaj mleko oraz całość dopraw tymiankiem, papryką ostrą, oregano, bazylią i pieprzem. Zioła przecieraj przez ręce aby wydobyć z nich więcej aromatu.
Makaron ugotuj z dodatkiem soli i oliwy z oliwek. Następnie odlej z niego wodę, zlej zimną wodą rozłóż na talerze i polej sosem.

„Bon Appetit”
Smacznego. 😉

?
?
?
?

Inni polubili także przepisy na:

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *